sobota, 28 lutego 2009

Freida: Indian Woody's starr/Freida: Indyjska gwiazda Woody'ego

Chyba nie przepadam za Woody'm Allenem. A to, co większość krytyków i widzów uznaje za jego geniusz, wydaje mi się zwykłym narcyzmem i neurotyzmem mistrza. Tak, napisałam mistrza, bo jednak lubię czasem jego błyskotliwe riposty. Choć wystarczy obejrzeć dwa filmy, żeby przy kolejnych wiedzieć, w których momentach filmu i jakie mniej więcej kwestie padną. Wiadomo też, że Woody ma swoje osobiste kryteria doboru aktorek do filmów. I nie chodzi wcale o kompetencje, doświadczenie i umiejętności aktorskie. Pewnie dlatego właśnie w jego kolejnym filmie główną rolę zagra Freida Pinto, odtwórczyni roli Latiki w Slumdog. Milioner z ulicy. Woody'emu wcale się nie dziwię. Freida też mi się podoba.

Nowa indyjska wersja Scarlett Johansson ma 24 lata i zanim trafiła do filmu, pracowała jako modelka. Nie pochodzi, jak większość dzieciaków grających w filmie, ze slumsów Dharavi w Bombaju, ale zna je bardzo dobrze, bo jako dziecko bawiła się z rówieśnikami stamtąd pochodzącymi. W dzisiejszej GW mówi m.in. o tym, że Dharavi wcale nie jest miejscem niebezpiecznym, gdzie ktokolwiek z zewnątrz będzie oszukany, napadniędy i pobity. Kiedy tam byłam w marcu zeszłego roku, też miałam wrażenie, że jest tam raczej małomiasteczkowo. Ludzie siedzą na ulicach (czyli szerokich na mniej niż 1 metr alejkach), gadają, plotą koszyki, piją herbatę, uśmiechają się do białych. Co prawda, towarzyszył nam wtedy przemiły Indus, w dodatku muzułmanin, co mogło mieć wpływ na to, jak nas traktowali mieszkańcy. Zdecydowanie jednak w filmie mocno przesadzona jest scena, w której muzułmanie napadają na wyznawców hinduizmu z Dharavi. Nie mam pewności, że tak się nie zdarza, ale myślę, że takie obrazy tylko niepotrzebnie podjudzają, zamiast wyjaśniać, piętnować lub godzić strony konfliktu. Nie wiem, czy ten film jest znowu taką bajką. Jest tam wiele motywów, które mogą szokować białego człowieka. Nie dziwi więc fakt, że Indie oburzają się na Doyle'a, że pokazał tę ciemną stronę. Ale też prawdą jest, że żebrzące dzieci pracują dla gangsterów, a ci, żeby dzieci lepiej zarabiały, oślepiają je. Prawdą jest, że turysta to ktoś, kogo się po prostu oszukuje. W szokujący też sposób traktuje Freidę mafioso. Jakkolwiek podbite oko i szramy na twarzy to nic specjalnie charakterystycznego dla Indii, to uniwersalne objawy przemocy domowej. Ale nawet ze szramami gwiazda i tak wygląda oszałamiająco.

I mimo, że Freida nie ma nic wspólnego z prezydentem Obamą, dostąpiła zaszczytu tak wielkiego, jak jego żona Michelle. W świecie fashionistów jest nim pojawienie się na okładce biblijnego Vogue'a. Indyjską okładkę wydania marcowego miesięcznika zdobi mocno i mrocznie umalowana Freida ubrana w czarną sukienkę ze złotymi akcentami z wiosennej kolekcji Louisa Vuittona.

W innym stylu pokazuje ją marcowy MAXIM - indyjska wersja magazynu dla dużych chłopców. Tu postawiono na naturę - Freida jest bez makijażu lub tylko z delikatnym, a jeśli ma na sobie ubrania, to jest to za duży sweter.

A jeśli już przy tematach mody jesteśmy, to słyszeliście tę szokującą wiadomość? Editrix, moja idolka i niedościgniony raczej wzór naczelnej odchodzi! W NY zastanawiają się, kto ją zastąpi. Hmm, może zaaplikuję?

Fot. www.ndtvmovies.com

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Mhmm, co do Allena to się można zgadzac lub nie, ale co do sceny w Slumdogu - to akurat nie ma nic przesadzonego. Akty przemocy Hindusów n Muzułmanach to akurat przykry fakt... (i w tej, nie odwrotnej kolejności).

ulotny pisze...

Pewnie masz, hjal, racje. Do nas (albo do mnie raczej;) rzadziej docieraja informacje o tych aktach przemocy. Piszac 'przesadzona' mialam na mysli fakt zaistnienia tej sceny w filmie w ogole. To jest brutalna scena, chyba druga tak drastyczna po tej, w ktorej oslepiaja chlopca. Nie podobala mi sie i zastanowilam sie nad jej sensem. Ale moze dobrze jest pokazywac bolesne sprawy i prowokowac do dyskusji. Tylko, ze wobec takich obrazow oburzaja sie Indie, twierdzac, ze kreuja stereotypy. Nie moge sie tez i z tym nie zgodzic.

A o religijnych konfliktach w Indiach pisal znany Ci chyba MK, np tu:
http://wyborcza.pl/1,76842,6000152,Dwie_twarze_Indii.html

ulotny pisze...

acha, i jeszcze jak sobie otworzysz dzisiejsza strone www.indiatoday.com, to na samym dole zobaczysz ankiete na temat Slumdoga. Ciekawe wyniki.