poniedziałek, 11 lutego 2013

NAZYWAM SIĘ MILIARD/ONE BILLION RISING POLAND



Nie pisałam o tym brutalnym gwałcie w Delhi celowo. Wyziera on z niemal każdej gazety opiniotwórczej, codziennej czy kobiecej. Stał się też impulsem tegorocznej akcji Nazywam się Miliard. Czy tańczenie jest dobrą formą protestu przeciw przemocy wobec kobiet na świecie? Nie wiem. Ale jeśli to ma coś zmienić, niech będzie i tańczenie.

http://www.feminoteka.pl/nazywamsiemiliard/

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

O miliardzie tańczących pań Sam sie wstrzymuje

Rx pisze...

Właśnie. Medialny rozgłos to jedno, ale w Polsce ma się zmienić dzięki tej akcji Feminoteki prawo - a to już bardzo dużo! I takie zmiany ma na celu to wydawałoby się bezsensowne tańczenie. Happenersto? Trochę tak, ale tworzy poczucie wspólnoty, które jeszcze nikomu nie zaszkodziło - o ile ten ktoś sam chce przynależności do tej wspólnoty. I w kupie siłą podobno.