wtorek, 12 maja 2009

Gandhi was more violent than Hitler was

Gandhi was more violent than Hitler was.

Tak uważa bardzo ostatnio modny i popularny w pewnych (młodych zwłaszcza) kręgach myśliciel Slawoy Zizek.

A przynajmniej tak powiedział wczoraj w szacownym Audytorium Maximum UW. Nie należy tego oczywiście traktować dosłownie. Zaraz wyjaśnię, co chciał cyniczny mistrz przez to karkołomne stwierdzenie powiedzieć. Tak, tak, bo mistrz oprócz cynizmu ma też poczucie humoru. (To, na marginesie, połączenie, które bardzo lubię u przedstawicieli gatunku męskiego. A do tego jeszcze jest błyskotliwy i charyzmatyczny. Dlaczego tak mało jest na świecie takich osobników?!) I był to przykład na to, że działania Gandhiego zmierzające do obalenia brytyjskiego kapitalizmu były bardziej przemyślane i skuteczne niż działania Hitlera. Agresja Gandhiego była po prostu bardziej wyrafinowana niż agresja Hitlera, który, by osiągnąć cel, posługiwał się prostackim zabijaniem. I tak właśnie - sprytnie, rozważnie i mądrze powinniśmy działać i funkcjonować w demokracji liberalnej. Myśleć, rozmawiać działać. Jak Gandhi.

Zizek w swoim odczycie Od tragedii do komedii, czyli co wydarzyło się w pierwszej dekadzie XXI wieku? powiedział jeszcze wiele zabawnych i ciekawie krytycznych rzeczy. Wyśmiał m.in. reklamy, ekologów, fanów Dalajlamy oraz tanią filozofię orientalną. Tak. Tanią duchowość, która współczesnemu człowiekowi załatwia potrzebę wiary w absolut. A że buddyzm wydaje się religią bardzo radosną (w porównaniu np. z chrześcijaństwem) wielu kusi wiele zarazem obiecując.

A propos duchowości. Zizek pojawi się jeszcze raz w stolicy. Z o. Maciejem Ziembą podczas Warszawskich Spotkań Teatralnych będzie dyskutował o chrześcijaństwie i współczesnym kapitalizmie. Spotkanie poprowadzi pierwszy sekretarz Sierakowski.
15 maja, godz. 12.00, dawna kawiarnia Nowy Świat 63.

Ale nie martwcie się, Zizek odwiedzi też jeszcze Kraków i Poznań. Jeśli interesuje was coś szczególnego, możecie zadać pytanie Zizkowi tutaj.

2 komentarze:

magamara pisze...

Oprocz cynizmu, kontrowersyjnych a czasami i zenujacych stwierdzen pan Zizek ma rowniez upodobanie do powtarzania sie. I malo mnie interesuje.

ulotny pisze...

@magamaro, z tym brakiem zainteresowania jesteś chyba w większości. a to jeszcze bardziej mnie to pana Z. przekonuje ;)